Grając w gronie rodziny

Jest ich naprawdę mnóstwo, a wybór odpowiedniej rodzinnej gry może przyprawić o zawrót głowy. Jednak czy to Talisman, czy jakaś inna gra, najważniejszym aspektem przy jej zakupie będzie, żebyś nie wychodził z niczym ze sklepu, jeżeli czegokolwiek dla wspólnej, rodzinnej zabawy potrzebujesz.
Nie wolno ci wręcz szukać wymówek, w rodzaju, a może ta albo tamta gra, komuś w rodzinie się nie spodoba. Bardzo trudno jest trafić idealnie w gust kilku pokoleń, nie wzbudzając przy tym kontrowersji. Doświadczenie mówi jednak, że takowe szybko wyparowują, kiedy gra się rozpoczyna. A dzieje się tak z prostej przyczyny, ludzie, także najmłodsi i nawet ci, którzy na ogół wybierają samotność, lubią wspólne zabawy. Często bywa to zresztą formą jedynych spotkań, gdyż w innych wypadkach towarzystwo bywa wyobcowane. Takie gry, jak wspomniana albo bardzo wesoły Gorący ziemniak, potrafią rozruszać i rozbawić grono i bez względu na dzielącą grających różnicę wieku.
W spotkaniach rodzinnych, kiedy często ojciec z synem nie znajdują wspólnego języka, a córka boczy się na matkę za zakaz malowania twarzy w esy i floresy w wieku nastu lat, takie rozluźniające atmosferę, niewymagające trudnych rozmów spotkania, stają się dla rodzin zbawienne, a zdarza się, że ustalają na lata pewien zwyczaj, niejako rytuał, który rodzina przypisuje wyłącznie sobie.
Łatwo się domyślić, co to dla bliskich oznacza. Coś wspólnego, trwałego, regularnie odświeżanego, pokazuje, że rzeczywiście stanowi opokę, na której może się oprzeć.