Przytulanki i twórczość

Niektórzy rodzice w żartach, a niektórzy całkiem na serio mówią, że dzieciaki na całe szczęście także śpią. No i faktycznie nie sposób się nie uśmiechnąć, słysząc takie słowa, pod warunkiem, rzecz jasna, że są wypowiadane z czułością.
To, że pociechy potrafią nam dopiec i nie oznacza to wcale, że zamierzenie, jest jak najbardziej logiczne. Wystarczy pomyśleć o dniach, w których chorowało i ile prawdziwych nerwów nas to kosztowało. No, ale z uśmiechem- śpią. Na szczęście dla nas i dla samych siebie, gdyż trudno byłoby im zachować energię przez cały czas.
Do snu je tulimy, dbamy o to, by były przykryte i miały wygodnie i ciepło. Zwracamy również uwagę na fakt, że maluchem ciężko się zasypia bez czegoś miękkiego w rączkach. I tutaj na pomoc przyjść może Bunnies Love. Jest to przytulanka, jakich wiele, ale ma jedną zaletę d innych, podobnych i można ją wykorzystać. Otóż dzieciaki rzadko pozwalają swoim zabawkom odpocząć. Podusia, pielusia, misio- są wleczone za sobą po domu, lądują w piaskownicy, a czasami się uszkadzają. W tym wypadku mamy dwa króliczki, więc jednego możemy schować i na wypadek koniecznego remontu poprzednika, podmienić. Istniejące niebezpieczeństwo, że malec się zorientuje, można zniwelować. I tutaj najlepszym sposobem będzie rotacja ciągła. No, ale dziecko nie tylko śpi. Jaka rozrywka na chwile, gdy się nudzi? Cutie Stix.
Nauka wykonywania ozdób. Upiększanie przestrzeni, do dziecka należącej za pomocą własnej wyobraźni. Czy może być coś lepszego, by mogło się bawić i uczyć jednocześnie? Odpowiedź pozostawiam w domyśle.