Świat oszalał na punkcie iMaców.

Pierwszy iMac powstał w roku 1998. Zdecydowanym fenomenem okazał się Furby. Chyba każdy kojarzy tego futrzaka. Szał na punkcie Furby panował na całym świecie nie ominął również Polski. Furby znikały z półek sklepowych w zastraszającym tempie. W Warszawie na Placu Konstytucji w jednym ze sklepów zabawkowych trzeba było zapisywać się na specjalną listę, aby można było kupić swojego futrzaka. Furby odczuwał głód, poruszał się, a nawet potrafił odróżnić dzień od nocy. Znał także kilka słów. Producenci nazwali ten język językiem furbijskim. Po 15 latach fani Fubry doczekali się jego nowoczesnej wersji. Nowy Furby posiadał już własną osobowość. Osobowość zmieniała się w zależności od tego jak był traktowany. Dla jednych mógł być sympatyczny oraz potulny, a dla innych zamknięty oraz mroczny. Gdy nie spełnialiśmy jego oczekiwań okazywał się złośnikiem i płatał nam figle. Furby tańczy również w rytm muzyki, nawiązuje rozmowę oraz śpiewa. Co ciekawe Furby potrafił nauczyć się nawet kilku polskich słów. Technologia cały czas się rozwijała, więc rozwinął się także nas Furby. W momencie zdominowania rynku przez smartfony ukazała się nowa możliwość. Dzięki specjalnym aplikacjom na smartfony oraz tablety mogliśmy przetłumaczyć słowa futrzaka, puścić muzykę oraz nakarmić go. Dzięki wspomnianej już aplikacji mogliśmy także naszego ulubieńca uśpić. Cały świat czeka na kolejną wersję Furby. Tylko co można by było jeszcze ulepszyć? Może dzieci Furby? Wydalanie czy inne procesy fizjologiczne? Już na pewno producenci znajdą jakiś ciekawy pomysł. Nam więc pozostaje czekać.